Pogubiłem się w tym kwietniu. W łapce ściskam bilet do przygody i nie wiem, czy to mój statek jest.

I patrzę na siebie: jak się wplątuję, jak przez moment czerpię, żeby chwilę później odpadać po kawałku.

Chciałbym, żeby mnie tak nie uderzyło, a uderzyło. Jak zwykle.

(Zdjęcie spod Skarpy, wieczorami przy brzegu chlupią bobry).

Reklamy

Tagi:

Komentarze 3 to “…”

  1. giera Says:

    bobry dobrze obserwować na przednówku, gdy można dojść blisko żeremi, bo ziemia zamarznięta…

  2. nugaee Says:

    jak nie wsiądziesz to się nie dowiesz

  3. wroniegniazdo Says:

    mhm :]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: