Potrącona rowerzystka

W prima aprilis, wieczorem, kierowca czarnego BMW potrącił naszą koleżankę. Ścigał się z kimś, w centrum miasta jechali ponad 80 km/h.
Dojechaliśmy tam dzisiaj z Masą Krytyczną. Do balustrady przypięliśmy tzw. ghost bike, a reporterka z WTK spytała A., co jest bezpieczniejsze, chodnik czy szosa. Jakiś chłopiec dał mi ulotkę, w której przeczytałem, że K. „zginęła zgodnie z przepisami”. Na lokalnych forach wściekłość i apele do ZDM o ścieżkę.
(Oglądam w komórce zdjęcia, które zrobiłem jej na imprezie, dzień przed wypadkiem. Przypominam sobie, jak śmiała się do kolegi, aż w końcu usiadła mu na kolanach. I nocny rajd po poznańskich knajpach. Trudno mi uwierzyć, że jej już nie ma…)
Advertisements

Tagi:

komentarze 3 to “Potrącona rowerzystka”

  1. nugaee Says:

    Tam gdzie kończy się ziemska logika :/

  2. pikfe Says:

    Rowerzyści to są jakby ludzie piątej kategorii w tym kraju. strasznie to smutne.
    Wiesz, co dzieje się u mnie? Przy drodze wojewódzkiej, którą jeżdżą tiry i ludzie ze wsi? Nikt nie pomyśli nawet o porządnym poboczu.

  3. ballade quad marrakech Says:

    It’s going to be ending of mine day, except before ending I am reading this great piece of writing to
    increase my knowledge.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: