Strażnik ładu

Drzwi na Marcinie miałem w papryczki. Jako że źle mi się oddycha w sterylnych krajobrazach, na wypolerowanym szklano-murowanym Szelągu obkleiłem sobie wejście zdjęciami. Od kilku dni na przechodzących korytarzem spogląda pies, a kot jw. fika coś, kozła może.

Nazajutrz budzi mnie dzwonek do drzwi. Za drzwiami Pan Sprzątacz. Porządnie zmartwiony, głosem drżącym pyta: „Czy to państwo przykleili te…?. Czy jacyś dowcipnisie? Mam to-to sprzątnąć?”. Potem cztery razy serdecznie przeprosił za kłopot (może chodziło mu o to, jak wyglądam w południe w tzw. pidżamie).

Jak skomentował B. – „odwieczna dychotomia: państwo vs. chuligani”.

Reklamy

Tagi:

Jedna odpowiedź to “Strażnik ładu”

  1. giera Says:

    i za kim tu stanąć? za państwem? za chuliganami? ech, nie potrafię się zdecydować
    ;-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: