Policjant po ludzku

Warta k. Chwaliszewa

Niezapowiedziany Dzień Policjanta: pół wieczoru miasto miga na niebiesko. 

Uciekamy rowerami nad Wartę. Nad głowami burczy helikopter. Po kwadransie wyboistej ścieżki prześlizgujemy się pod mostem i dojeżdżamy do dzikiej miejscówki k.  Starołęki. Ślady ognisk, puste butelki przy brzegu, kilka kiepów. Relaksujemy się.

Gadamy. Kaczki kwaczą, rybki pluszczą, ktoś z drugiego brzegu obserwuje, wkręcam N, że tajniak. Po chwili moją uwagę przykuwa przepływająca środkiem rzeki kanapa. 

N: O-o…
Ja: Masz na myśli ten materac?
N: …
Wychodzący zza naszych pleców Policjant: Co panowie? Piwko-piwko?
Ja, usiłując nie myśleć o zawartości torby N: E tam, dokańczamy właśnie. Niech pan spojrzy, kanapa płynie.
Policjant, poprawiając odblaskową kamizelkę: No dobrze, kanapa…
N, z zaskoczenia: A jak to właściwie jest,  po piwie trzeba nosić rower na ramieniu? Czy można go prowadzić?
Ja, udając zdziwienie: Chyba żartujesz. Nosić?

Zaczynamy sprzeczać się, próbując przenieść uwagę funkcjonariusza na zagadnienia prowadzenia pojazdu pod wpływem. Funkcjonariusz wygląda na coraz bardziej zniechęconego do zaprowadzenia porządku. Gęba mu jakoś wiotczeje.

N: Nosić!
Ja: Bzdura!
Policjant, machając ręką zrezygnowany: Panowie, żadne nosić, jeszcze stracicie równowagę po tym alkoholu. Prowadzić.
Ja: Tak pan nam radzi?
Policjant, na odchodnym: Tak, panowie. Do widzenia. Znika za nasypem.

Dokańczam reddsa. Zapada noc, komentujemy nurkujące nad taflą nietoperze.

Advertisements

Tagi:

komentarzy 11 to “Policjant po ludzku”

  1. mck Says:

    a mandat za picie w miejscu publicznym?

    na rower polecam rejony puszczykowskie, a kawałek dalej już wielkopolski park narodowy i jarosławiec, góreckie. jak się dobrze zakręcić to i biwak się da rozbić i ognisko rozpalić (rezerwat ścisły). i też się ujdzie bez mandatu. kiepów brak. butelek też.

  2. wroniegniazdo Says:

    Dziś oglądaliśmy strusie. W lesie przed Stawami Młyńskimi.

  3. pawelkorwaks Says:

    ha :)

    ja zawsze negocjuję i proponuję że zapłacę za przeklinanie.

  4. mck Says:

    nie ma jak kontakt z dziką przyrodą w naturalnych warunkach. ja pozostaję zwolenniczką wpn-owskich dzików. a propo ptaków otwieram kontekst wiersza Barańczaka „obserwatorzy ptaków” pozostajac w tematyce regionalnej (zza oceanu).
    pozdrawiam i życzę owocnych wypraw rowerowych. bez mandatów.

  5. wrona Says:

    Piliśmy kiedyś ze znajomymi piwko w centrum Łodzi, na pewnym parkingu przy stacji benzynowej, prawie przy samej Piotrkowskiej. Zdawało nam się, że się przed strażą miejską i policją dobrze schowaliśmy, w cieniu krzaczka, po czym okazało się, że siedzimy pod samą kamerą ich monitoringu. ;) Któż mógł przypuszczać…

    No ale to dlatego, ze w Łodzi kiepsko z rzekami.

  6. Mag Says:

    kobiety w sprawach mandatowych mają zdecydowanie łatwiej, wystarczy tylko idealnie odegrać rolę słodkiej idiotki ( Ależ naprawdę? Panie władzo niemożliwe!, Ojej, Aj, Jejku) i zazwyczaj odchodzi się w pokoju.
    No ale wobec takiej kanapy i noszenia pojazdu na ramieniu – sposób się oczywiście nie umywa:)

    Pozdrawiam.

  7. wrona Says:

    @Mag, a nie sądzisz, że ta „metoda” jest żenująca i nieco uwłacza godności człowieka?

  8. Mag Says:

    Gdyby tak było, cała ta misterna machina związków, małżeństw, relacji i pożyć bezbłędnie i niedostrzegalnie zaaranżowana przez kobiety tak, żeby mężczyzną się wydawało, że to oni sami do „wszystkiego” doszli, musiałaby być nazwana również żenującym porządkiem świata;)

    Poza tym – wszelkie wymigiwanie się od zasłużonej kary w tym kontekście może być uwłaczające dla godności. Niezależnie czy jest to sposób na słodko, czy na kanapę. :)

  9. Mag Says:

    * mężczyznom

  10. Zosia Says:

    Mag: Bo jest.

  11. wrona Says:

    Jest, Mag, jest.
    Nawet samo to przekonanie kobiet, że to one wszystko aranżują, jest żenujące.
    Nie wiem, na czym polega sposób „na kanapę” i czym się różni od tego „na słodko”, ale kiedy łamię przepisy, jestem gotowa ponieść konsekwencje. I dzięki temu nie muszę odwracać z niesmakiem wzroku, kiedy spojrzę w lustro.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: