Kawałek Torunia

Duszny od kruszących się, średniowiecznych murów, pod którymi chłopaki, żywo przeklinając, grają w piłkę. Krzyczący efektownym graffiti w klubie NRD. Gromadzący spacerowiczów na niepozornym nadbrzeżu, wzdłuż którego ciągnie się murek wymalowany dialogami z Rejsu.

Na jednej ze ścian ktoś napisał:

Boże, pozwól, bym potrafił,
Gdy ojczyzna mnie zawoła,
Zamiast piersi wypiąć dupę,
Bo ta ropa nie jest moja.

mini1

Advertisements

Tagi:

komentarzy 5 to “Kawałek Torunia”

  1. Ewa Says:

    Odrapane toruńskie kamienice w kadrze prezentują się całkiem nie źle.Nie jestem zbyt ciekawa, ale czego szukasz w tej uroczej muszli na łonie natury?

  2. pajeczaki Says:

    Torun z innej strony ;)
    zawsze przerazali mnie narkomani przeplukujacy strzykawki w Wisle /przy bulwarze

  3. wrona Says:

    Często ich tam można było spotkać? Nie znam mitów tego miasta, poza oczywiście chyba najstarszym tak spektakularnym pomnikiem – ruinami zamku pozostawionymi kilkaset lat temu, żeby przyszłe pokolenia pamiętały o okupacji.

    Jakby skleić to z rozgłośnią, to takie wielowiekowe kultywowanie pamięci „Krzyżaków którzy nas skrzywdzili” tworzy w lokalnej społeczności dobry grunt do radiomaryjnego kompleksu oblężonej twierdzy, prawda? :]

  4. pajeczaki Says:

    teraz nie wiem, ale pare lat temu owszem.
    Torun dla mnie to glownie sprawy zwiazne z UMK.budynki uniwerku, ‚harmonijka’, rubinkowo – koszmarne osiedle, klub OdNowa i absurdalna rywalizacja z bydgoszcza… piernikow nie przyswoilam i nie pojmuje do dzis ;)
    ten kompleks twierdzy zawsze mnie zadziwial – moze warto pokusic sie o jakies glebsze studia nad tym fenomenem?? ;) strach bylo nawet do ich bramy podchodzic. naprawde. a wtedy nie mieli jeszcze takiego imperium.
    ale nalezy docenic drobny fakt, ze jednak ‚Torun przeprasza za Rydzyka’/jak glosil kiedys transparent wywieszony na moscie :]

  5. skem Says:

    zawsze lubiłam Toruń, bardzo.. w zasadzie nie Toruń s starówkę, niewiele więcej poza niż znam… lubiłam go na tyle, że wsiadałyśmy z kumpelą w auto prułyśmy stokilkadziesiąt kilometrów, żeby posiedzieć, napić się piwa i poobcować z gotykiem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: