III. Bierze się

AD 2007. Z kamienicy, w której teraz mieszkam, wyprowadza się trójka dwudziestolatków. Zamieszanie, kilkanaście paczek i worków znoszonych z drugiego piętra, przed wieczorem muszą przewieźć cały dobytek.

W otwartych na oścież drzwiach pojawia się nagle wyszczerzona w uśmiechu i wąsata gęba z podwórka.

Wąsacz: Zostawiacie te fajne żaluzje?
Chłopak: Hm, dlaczego pan pyta?
Wąsacz: No bo jak wam już niepotrzebne, to ja je wezmę, co? Spoko, właściciel chaty się przecież nie skapnie, wejdą następni studenci, najwyżej się powie, że to oni rozwalili, co nie?
Chłopak, z oburzeniem: Ale to jest moje mieszkanie, proszę pana!
Wąsacz: …aha.

I znika w klatce schodowej.

Reklamy

Tagi:

Komentarze 4 to “III. Bierze się”

  1. ralph.ellison Says:

    zdjecie z placu wolnosci, prawda?

  2. wrona Says:

    z budapesztu (placowe balaski chyba są bardziej szare i mniej pękate)

  3. pajeczaki Says:

    inna odmiana tego typu mentalnosci jest ‚wzielam, zeby nie zginelo’

  4. ralph.ellison Says:

    bardzooo podobne
    ;-)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: