Po czwarte

W barze na Szkolnej, dłubię w talerzu sojowych z frytkami. Naprzeciwko siada para, brunetka z długim warkoczem i chuderlawy pod trzydziestkę.

Ona: I ty twierdzisz, że moja matka mnie nie skrzywdziła? Traktowała mnie jak psa.
On: Nie. I masz ją szanować.
Ona: Ta szmata, ta ***, nienawidzę jej!
On gwałtownie chwyta dziewczynę za ramię, zaciska pięść i cedzi przez zęby: Chciała dobrze. Nie rozumiesz tego? Wstaje, z wściekłością zakłada kurtkę, odwraca się i wychodzi.

Reklamy

Tagi:

Komentarzy 5 to “Po czwarte”

  1. pokinx Says:

    znaleziony w Qumran apokryf do Edypa? czy raczej dzieciństwo Pesefony? w każdym razie brakuje chóru na koniec, co by wiadomo było, co myśleć…

  2. pokinx Says:

    bo Kieślowski się skupił na ojcu, tak? czy o matce też tam było…?

  3. wrona Says:

    zawsze jest o jedno pytanie wiecej niz jest odpowiedzi

  4. ralph.ellison Says:

    bar nazywa sie „apetyt”
    [smacznego]

    w nim dzieja sie rozne ciekawe rzeczy, dlatego lubie tam chodzic

  5. Stolarz Says:

    Łatwiej skupić się na interpretacjach faktów niż na faktach, bo wtedy nic nie trzeba robić.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: