Powrót

Miło nie być u siebie przez miesiąc i wracać.

Zjadłem dziś kilogram malin prosto z krzewu. I podkrakowskiej rodzinie przybył kolejny zwierzak – przedstawiam Włodzia. Tak – jest łaciaty i gryzie.

A z Rumunii ocaliłem trzy albumy. Podpinam do zdjęć we wpisach – dla leniuchów link poniżej:

Reklamy

Tagi:

Komentarzy 5 to “Powrót”

  1. histe Says:

    kić jak klonek mojego. ładny.

  2. wrona Says:

    no dodałem mu deczko kwiatkami, prawie dama

  3. eenia Says:

    u nas jednego ubyło,Wam przybyło… zawadiacka mordka

  4. wrona Says:

    O, którego? A jak Budapeszt? Minęliśmy się chyba o jeden dzień.

  5. eenia Says:

    Mimbelek…:( Budapeszt piękny.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: